• Wpisów:18
  • Średnio co: 104 dni
  • Ostatni wpis:5 lata temu, 12:33
  • Licznik odwiedzin:3 502 / 1991 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Wchodźcie i lajkujcie te ask'i
- http://ask.fm/EnelItaly
- http://ask.fm/emu210
 

 

Hejka

Dopiero od dziś zaczynam odchudzanie hehe ^^ No, bo wcześniej tak dużo jadłam w sumie dziś też już dużo zjadłam, bo zjadłam 5 kanapek i jedno jako I następny posiłek zjem dopiero około 17 I zrobię dziś 100 brzuszków i zjem coś słodkiego, bo muszę, bo jak nie zjem chociażby cukierka to się trzęsę -.- A chciała bym unikać słodyczy -.- Ale dam rade zgubię brzusio
 

 
Pamiętasz te beztroskie lata dzieciństwa.? Gdy Twoim najlepszym przyjacielem było dziecko bawiące się z Tobą w piaskownicy.? Gdy "kocham Cię" mówiłaś tylko do misia.? Gdy nie żal Ci było ani dnia na zabawę w śniegu.? Gdy nikt nie robił z Ciebie suki bo rozmawiałaś z kolegą.? Pamiętasz.?! Mimo wszystko chciałaś dorosnąć...
 

 

Stwierdziłam, że muszę schudnąć, ponieważ mam za duży brzuch i chcę na nim zrobić mięśnie, ale najpierw muszę schudnąć. Wstałam rano i poszłam z psem nad zalew tam biegałam w około (to jest wielkie) razem przebiegłam z jakieś 3 kilometry i jestem zadowolona. Jeszcze dzisiaj zrobię ze 100 brzuszków i z 25 przysiadów to powinno wystarczyć, a zjadłam dziś już:
-Większy kawałek arbuza
-Rosół
-Kotleta mielonego
-loda
xD Więc tak jakby odchudzanie zaczynam od jutro jak na razie nie mam motywacji A tak bardzo chce go mieć



 

 
Hejka.♥

Gdy rano wstałam było świetnie. Wzięłam poranny prysznic i od razu wzięłam się za farbowanie włosów po raz drugi by poprawić ich kolor. Gdy już to wszystko zrobiłam zaczęłam się szykować, gdyż miał przyjechać mój chłopak. I nagle zadzwonił telefon, gdy rozłączyłam się myślałam, że się zastrzelę, bo mój chłopak nie mógł przyjechać. Powód-Nie znany. Nie fochnełam się na niego do czasu gdy nie dowiedziałam się, że jest ze Skrobkiem.
Wtedy poczułam się trochę głupio, ale stwierdziłam, że to jemu powinno być głupio. No nie ważne. Napisałam mu, że dopiero w czwartek ma przyjechać, bo jadę do cioci. Może teraz poczuje się tak jak ja wtedy.
Dobra nie będę Was już przynudzać . Mam dzień do dupy i tyle opowiadań na dziś...
Pozdrawiam.♥ ♫
 

 

Parę nut Verby dla Was Kocham Jego piosenki <3

1


2


3


4


5


6
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 

Dopiero wstałam. Ledwo co oczy otworzyłam, a już włączyłam komputer Dziś jak codziennie ma przyjechać mój chłopak, gdzieś tak około 13, więc do 12:30 mogę tutaj siedzieć i dodawać wpisy.
Jak Wam wczorajszy dzionek minął? Mam nadzieję, że dobrze I dzisiejszy również dobrze Wam minie
Dobra już nie przynudzam tymi moimi gadkami tylko zacznę coś dodawać
Pozdrawiam
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Który byście najchętniej nosiły?

1



2



3



4





5




6





7

 

 
Hejka.♥

Dziś rano stwierdziłam, że robię sobie czerwone włosy, ale nie wiem czy mi będą pasować, więc na razie szamponetką robię Mam nadzieję, że będę wyglądać jak człowiek. Czekam na razie na skutek Jeszcze tylko 35 minut Włączyłam sobie czasomierz, żeby wiedzieć Nie mogę się doczekać.
Około 13 ma przyjechać Paweł. (Mój chłopak) A co dalej nie wiem. Pewnie dzisiejszy dzień będzie tak samo udany jak 4 ostatnie dni .
Mam nadzieję, że podobają Wam się moje wpisy i dziękuje jeśli zaglądacie tu czasem, zostawiacie po sobie ślad, obserwujecie czy coś w tym stylu
Z góry dziękuje i Pozdrawiam, oraz zapraszam częściej. ♥ ;D

Taka tam ja z dawną przyjaciółką xD (Ja to ta po prawej ta w szarej bluzce)
  • awatar Gość: xD :P
  • awatar kubiszew: o to to czerwony góra od dawana posiadam czerwone włosy , efekt chętnie zobacze (zdj) zapraszam.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

Była bym wdzięczna gdybyście pozadawali mi parę pytań lub polubili

http://ask.fm/EnelItaly

jeżeli tylko znajdę chwilkę czasu odwdzięczę się tym samym
Dziękuje
  • awatar ** SeXeeliiaa **: Cześć ,świetny blog! ;* *Zapraszam do siebie* Zostaw coś po sobie : )) *.* miłego wieczoru : ))
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Ja je słucham gdy mam doła











Tyle na dziś chyba wystarczy Miłego dnia <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
Rozdział I

Byłam z Nim już 6 miesięcy. Było wszystko pięknie. Przepisał się do tej szkoły do której ja chodzę i tam zaczął się ten koszmar.
Chodziła tam taka pewna dziewczyna o imieniu Pamela. Od razu mu się spodobała. Zerwał ze mną i poszedł do niej, a Ona sama była w nim zakochana, więc było jej to na rękę.
Lecz ja nie umiałam sobie z tym poradzić. Kiedy przyszłam ze szkoły od razu poszłam do swojego pokoju i zamknęłam się na klucz. Mama dobijała się, ale ja powiedziałam,że jest wszystko dobrze i uczę się na ważny sprawdzian. Dała mi spokój. A ja leżałam na łóżku wtulona w poduszkę, która wchłaniała moje słone łzy. Nie wychodziłam z pokoju przez jakieś 4 dni. Cieszyłam się, że w domu każdy ma swoją toaletę, bo nie musiałam nikomu się pokazywać. Mama martwiła się o mnie i czuła się taka samotna. Tata zostawił ją 14 lat temu kiedy była w ciąży z moim młodszym o 4 lata bratem. Byłam załamana. Mój chłopak, w którym miałam jedyne poparcie i którego kochałam najmocniej na całym świecie mnie zostawił. Nie wiedziałam co począć, ale pomyślałam sobie, że to jego wybór. Jedynie On wie co zrobił i do czego doprowadził. Chciałam się zabić, ale wtedy mama była by strasznie smutna. Jeden głupi człowiek umie doprowadzić do śmierci drugiego człowieka i cierpienia stu innych.
-Co ja teraz zrobię?- Zadawałam sobie ciągle to pytanie.
-Mam iść do szkoły jak by nigdy nic się nie stało i siedzieć z nim na matematyce, polskim, biologi, fizyce, historii i geografi?
Byłam tak zdesperowana, że nawet nie pamiętałam o tym, że trzeba jeść. Tak bardzo Go kochałam. Oddałam mu siebie, a On tak mnie potraktował.
-Tępy zboczeniec!-Krzyknęłam
-Chodziło my tylko o jedno!!!-Wykrzyknęłam i uderzyłam pięścią w komodę. Po chwili zobaczyłam, że zadawanie sobie bólu jest fajne. Wyciągnęłam skalpel i zaczęłam wycinać sobie na ręce taki mały napis "Kocham Cię Daniel <3".

Na następny dzień poszłam do szkoły. Przybita, ale poszłam. Miałam wory pod oczami, pocięte nogi i ręce, a do tego wszystkiego widziałam ich na korytarzu jak szli za rękę i jeszcze On się tak na mnie patrzył z litością. Wtedy poczułam się jak śmieć, nie potrzebna. Myślałam, że gorzej już być nie może. Zabrałam torbę i wybiegłam ze szkoły. Usiadłam na ławce i płakałam. Nagle poczułam do tchnięcie i ktoś podsunął mi chusteczkę. Odwróciłam głowę w stronę tego kogoś. Patrzę, a tu Daniel. Który przytulił mnie, przeprosił i poprosił o jeszcze jedną szansę. Ucieszyłam się i przytuliłam Go. Myślałam, że to już koniec moich problemów, a On zaśmiał się, zszedł z ławki i powiedział
-Haha... Jaka głupia naiwna suka! Myślałaś, że do Ciebie wrócę Ty pa szczurze?
-Jesteś podłą świnią!- Krzyknęłam i pobiegłam do domu.
W domu znów pobiegłam do swojego pokoju. Mama wiedziała co się stało. Dzwoniła mama Pameli, bo to w końcu przyjaciółka mojej mamy. Było jej strasznie wstyd za córkę i kazała jej z Nim zerwać dostała areszt domowy na 5 miesięcy i przepisują ją do innej szkoły. A ja byłam ucieszona i nie.
Poszłam do szkoły na następny dzień i Daniel mnie przeprosił. Byliśmy znajomymi, ale On był nie szczęśliwy z powodu Pameli. Po 2 miesiącach o niej zapomniał i o całym tym zajściu. Znów byliśmy kochającą się parą.

(Ciąg dalszy nastąpi. Mam nadzieję, że się podoba i będziecie czytać .)

  • awatar Gość: Pisuj , dawaj kurde natepny rodzial!
  • awatar Gość: zaje blog =zapraszam do mnie :)
  • awatar **Alankowa Mama **: myslalam ze to naprawde;D hah
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 

takich parę nutek dla Was ode mnie * Moje ulubione <3












Tyle chyba jak na razie wystarczy *
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Rozdział I



Było ciemno. Księżyc był za czarnymi chmurami.
Wiatr rozwiewał moje włosy.
W głębi lasu było słychać wycie.
Na drzewach były powieszone kończyny.
Byłam przerażona, a to wszystko wyglądało jak w
jakimś horrorze. I ciągle zadawałam sobie to pytanie
"Jak ja się tu znalazłam?", lecz sama nie umiałam
odpowiedzieć sobie na to pytanie.
Byłam przerażona, biegałam w kółko jak wariat po drodze znalazłam scyzoryk,
latarkę, dwie paczki zapałek, odtwarzacz i kartkę przywieszoną
na drzewie o treści:
" <-----Idź tędy. Tam jest bezpiecznie"
Więc poszłam tak jak było na kartce. Ktoś widocznie wiedział kim jestem, lecz ja nie wiedziałam kim On jest, ani nawet jak wygląda. To było straszne...
Gdy biegłam potykałam się o korzenie,kamienie, a nawet własne nogi. Gadałam sama do siebie, aby tylko myśleć, że ktoś mnie słucha i mam wsparcie. Po dwu godzinnej męczarni po tchnęłam się o coś dużego i twardego po czym wywaliłam się. Gdy wstałam to coś stało na de mną. Przestraszyłam się, a zresztą On też. To był człowiek płci męskiej, przystojny brunet o niebieskich oczach, zgrabnym nosem, włosy w każdą stronę i dobrze zbudowany.
-Jak się tu znalazłeś?-Zapytałam Go
-Sam nie wiem. Właśnie teraz się obudziłem.-Odpowiedział
-Hmm... Miałam to samo dwie godziny temu, a nawet nie wiem kto i kiedy mnie tu przywiózł.-Rzekłam
-Wiesz ta sprawa jest dziwna, ale musimy sobie poradzić.-Powiedział po czym złapał mnie za rękę i prowadził przez ciemny las.
W pewnym momencie nawet nie zauważyliśmy, że weszliśmy do jaskini. zobaczyliśmy to dopiero gdy paliły się pochodnie.
-Jesteś śliczna.!-Powiedział
-Dziękuje Ty też jesteś przystojny-odpowiedziałam i uśmiechnęłam.
Podszedł do mnie i przytulił.
-Damy radę we dwoje.- Rzekł.
-Będziemy się wspierać?-Zapytałam
-Tak, a nawet...- Odpowiedział i nawet nie dokończył.
-A nawet co?-Przestraszona znów zapytałam
-No, bo wiesz wiem, że pomyślisz, że jestem głupi, ale tak pomyślałem, o seksie, bo dostałem od tego kogoś cały plecak prezerwatyw "durex".
-Yhym... Ale ja nie jestem pierwszą lepszą.-Odpowiedziałam z oburzeniem.
-Ale ja Ciebie kocham od większego czasu. Śledzę Ciebie co dziennie, robię tobie zdjęcia... Kocham Cie!!-Krzyknął
-Dobrze w takim razie pomyślimy o tym kiedy indziej.- Uśmiechnęłam się i popatrzyłam mu w oczy.
-Dobrze na Ciebie mogę czekać całe lata.- Powiedział. Stanął prosto popatrzył mi się w oczy i zaczął się powoli przysuwać po czym mnie pocałował. (...)

Ciąg dalszy nastąpi...
  • awatar Nutellowe smerfiki ♥: Świetne *.*
  • awatar The wounded heart strengthened mind: @NeCia18: Następna część będzie inna :) Wolniejsza ;)
  • awatar NeCia18: Troszkę kiczowate, ponieważ ich rozmowa potoczyła się za szybko. A z resztą jak ona wstała to on nie mógł nad nią stać. A jak już stał to wcześniej ją zauważył. Więc nie mógł być przestraszony, bo wiedział, że to dziewczyna. Mógł ją też śledzić przez dłuższy czas i dlatego znalazł się tak szybko kolo niej. :D Pomysł na napisanie tego tekstu jest dobry tylko akcja powinna TOCZYĆ SIĘ WOLNIEJ.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Były trzy osoby. Michał, Jula i Patrycja... Dałam Wam zdjęcia, żebyście mogli to sobie wyobrazić...

Michał (Misiek) 19lat


Jula (Dżulia) 18lat


Patrycja (Patka) 18lat



To było tak Patrycja była przyjaciółką Julki. Poznała Michała w którym się zauroczyła. Julka nie wiedziała który to, ale po pewnym czasie znajomości, gdy Patrycja z Nim była chciała zapoznać ich ze sobą. Swoją przyjaciółkę z jej chłopakiem. Julka zawsze słuchała dużo na jego temat od Patki i wydawał się fajny z opowiadań, więc nie miała nic przeciwko.
Pati przyszła z Miśkiem na zaporę na spotkanie z Julą. Tam Michał z Dżulią dużo rozmawiali, a Patka była odsunięta od nich na metr. Oni mieli to za przeproszeniem w d***e. Jej własny chłopak i najlepsza przyjaciółka odrzucili ją od Siebie. Żałowała, że ich w ogóle zapoznała. Dwa tygodnie nie odzywali się do Siebie,a po dwóch tygodniach Michał napisał jej na *Facebooku* że muszą się pilnie spotkać. Więc umówili się na spotkanie za godzinę na zółtej tamie. Julka zadowolona szła na spotkanie z Miśkiem. Tak zastała całujących się razem Miśka i Patrycje... Nie był to dla niej przyjemny widok. Podeszła do nich. I powiedziała do Patrycji:
- Ty głupia szmato!? Co Ty robisz zapoznałam Cię z nim, a Ty co zrobiłaś... Zabrałaś mi Go podła żmijo!!!
-A Ty głupi pajacu słuchaj. Jesteś największym idiotom świata... Nienawidzę Cię... Rozumiesz?!
I pobiegła płacząc, ponieważ płakała nie widziała dobrze drogi wybiegła na nią i potrąciło ją auto... Po godzinie ocknęła się w szpitalu. Obróciła się i myślała, że ktokolwiek będzie tam stał, a tam... Nikogo nie było... Została Sama. Matka wyjechała, ojciec miał ją w d***e, straciła chłopaka i najlepszą przyjaciółkę... Co jej zostało... Hmm... Tak. Pomyślała o samobójstwie...
Leżała w szpitalu przez tydzień i nikt jej nie odwiedził... Po wyjściu ze szpitala poszła do swojej kawalerki tam gdzie mieszkała... Był tylko list w drzwiach a w tym liście
*Jesteś głupią szmatą dziękuje"*
Dżulia

Pomyślała, że nie ma już wsparcia w nikim... Nikt nie chciał jej wysłuchać, nikt nie miał dla niej czasu... Została sama jak palec. Poszła do łazienki wzięła żyletkę i stwierdziła, że będzie sobie robić jedną kreskę za każdy dzień bez Michała i Julki.
Miała na rękach już 143 ran. I nagle zapukał Ktoś do drzwi... Pomyślała kto to może być, przecież nie mam nikogo z rodziny nie mam znajomych, przyjaciół, a nawet chłopaka... Zmieniłam numer usunęłam gadu-gadu i Facebooka...
Patrzy przez judasz,a a tu...
Tak to była Patrycja...
Otworzyła drzwi i krzykła:
-Wypier*alaj głupia szmato!! Co Ty tu jeszcze szukasz idź do Miśka!!!!
-Ale poczekaj.-Powiedziała smutno, po czym się rozpłakała...
-Co zostawił Cię i szukasz szczęścia?! Tu go nie znajdziesz!- Wykrzyknął po czym trzasła drzwiami... Na następny dzień zadzwoniła do Dżuli i ją przeprosiła... Dowiedziała się, że Misiek wykorzystał Julkę po czym zostawił po sobie kartkę z przyklejonym zużytym kondonem, oraz lizakiem i napisem "Masz szmato, bo widzę, że lubisz ssać"... Julka i Patrycja pogodziły się, a Michała już nigdy nie widziały na oczy...
(Brane z faktów)
Mam nadzieję, że się podobało
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›
 

 

Jestem nowa jak widać... I żeby nie przedłużać to krótko, zwięźle i na temat...
Będę tu pisać przygody z życia mojego, przyjaciół itp. mam nadzieję, że Wam się spodoba tutaj i będziecie zaglądać, komentować, obserwować itd...
Dzięki za wysłuchanie